poniedziałek, 25 grudnia 2017

Placz

Płacze już drugi tydzien. Nawet nie wiem za czym. Po prostu jak mialam ciebie to przynajmniej wiedzialam ze mam po co zyc, a teraz. Mam rodzine i Marcysia, a nie moge sie uspokoic. Nie dziwie się ze uciekles, nikt by z wariatka nie wytrzymal. Nie wiem jestem chyba chora psychicznie,wszystko widze w negatywach, albo raz sie smieje a raz placze. Powinnam sie leczyc. Nie chce byc z nikim by nie ranic. Obiecywalam a zniszczylam Ci zycie. Przepraszam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz